Aktulaności

Dlaczego warto uprawiać biegi przełajowe?

2015/08/12

Przełaje – z czym to się je?

Tradycyjne przełaje diametralnie różnią się od biegów ulicznych, ale także tych ekstremalnych – nie poczujemy się na nich jak na biegu Katorżnika, brodząc po kolana w bagnie czy czołgając się po rowach. Zgodnie z wytycznymi, przełaje to bieg terenowy, który odbywa się na nawierzchni trawiastej lub leśnej, uwzględniając podbiegi, zakręty i naturalne przeszkody – strumyki czy gałęzie. Trasa jednak zazwyczaj jest trudna – błotniste podłoże mięknie pod stopami, uniemożliwiając wysokie wybicie się, a większe pagórki sprawiają, że tracimy siły. Do tego kałuże, niezbyt równa rzeźba terenu i masa biegnących, która na zakrętach nie zna litości. Wszystko to sprawia, że na jednostajny, relaksujący bieg nie ma szans. Bez przygotowania przegramy z terenem, pogodą i rywalami. Stąd też biegi krosowe są często wykorzystywane jako świetny trening dla utalentowanych długodystansowców – hartują ducha i wzmagają siłę.

 

Wszystko zaczęło się od…

Biegi przełajowe narodziły się w Wielkiej Brytanii na początku XIX w. i ciągle cieszą się popularnością w Stanach Zjednoczonych, zachodniej Europie czy krajach afrykańskich, w których zimy są łagodne, co korzystnie wpływa na rozgrywane zawody. Brytyjski kros w swoich początkach przypominał bardziej nasze „podchody” niż przełaje. Biegnący zawodnicy zostawiali ślady – skrawki papieru, które wskazywały drogę tym, którzy ich gonili. Zawody odbywały się na trudnym, podmokłym terenie, nie obeszło się bez przeskakiwania przeszkód – strumieni czy zwalonych pni. Trwające nawet kilka godzin poszukiwania zaczęto stopniowo reorganizować, zmieniając formułę zawodów i prowadząc uczestników krótszą, wytyczoną trasą. Wymagające biegi  stały się także inspiracją do uzupełnienia tradycyjnych bieżni o różnego rodzaju przeszkody.

 

Kros zadebiutował w 1912 roku na letnich Igrzyskach Olimpijskich w Sztokholmie, jednak zbyt dobre warunki pogodowe eliminowały te części biegu, które budziły największe zainteresowanie – bieg w błocie, śniegu czy wodzie. Stąd też dyscyplinę wycofano z programu letnich Igrzysk, równocześnie rozgrywając coraz więcej mistrzostw krajowych, jak i imprez o charakterze masowym. W Polsce ze względu na ostrzejsze zimy rozgrywane są biegi uniwersyteckie czy szkolne. Od 1994 roku odbywają się Mistrzostwa Europy. Specyfika biegów górskich wiąże się również z krótszym dystansem do pokonania. Od samego początku długość trasy była różna dla mężczyzn i kobiet. Wynikało to z dawnego założenia, że długie dystanse nie są odpowiednie dla płci pięknej. Z początkowych 4 km, dystans wydłużył się do 8. Mężczyźni biegają zaś na 10 km. Współcześnie trwają dyskusje nad włączeniem biegów przełajowych do konkurencji zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2018 roku.

 

Pokonaj samego siebie!

„Życiówki” na krosie nie pobijemy, czas jest tu bowiem rzeczą drugorzędną. Inaczej niż w innych biegach, pomiary odległości są często jedynie szacunkowe, a zmienność pogody sprawia, że nie prowadzi się rankingu rekordów świata. Rekord świata pojawia się na mecie, gdy zadyszani i zmordowani pokonaliśmy naturę oraz samych siebie. Przełaje to trochę inny świat, w którym nasza sprawność jest wystawiona na próbę trudnego terenu, a wyćwiczony, równomierny krok grzęźnie w błotnistym mule. Do tego bieg w grupie – zakręty są ścinane, błoto chlapie, a rywale spychają nas w najgorsze kałuże. Zbiegi i podbiegi wymagają siły i jeszcze większej pracy mięśni, zmiany częstotliwości kroku. Przeszkody – te naturalne, jak strumienie i gałęzie oraz ustawione przez organizatorów kopce słomy trzeba pokonać. Zadyszka jest ogromna, a wygrzebywanie z błota męczące. Wszystko to sprawia, że przełaje to sport dla śmiałków, którzy pragną pokonać własne słabości. Krew, pot i łzy są nieuniknione. Jednak takiego poczucia satysfakcji nie da się porównać z niczym innym.

 

Dlaczego warto startować w przełajach?

Indywidualne biegi przełajowe mają to do siebie, że wyzwalanej podczas nich siły i determinacji nie da się porównać z żadnym innym biegiem. Bólu fizycznego – również. Stąd też każdy kolejny start w miejskim maratonie po równej nawierzchni okazuje się o wiele łatwiejszy. Profesjonalni trenerzy podkreślają, że bieg górski z podbiegami korzystnie wpływa na siłę i wydolność zawodnika. Nieprzewidywalna trasa wzmocni mięśnie nóg i uaktywni te partie ciała, które zazwyczaj nie pracują. Zawodnik pokona kryzys i będzie walczył dalej. Dlatego starty w biegach przełajowych – indywidualnych lub sztafetowych – warto wpleść w plan treningowy.

 

Przełaje są dedykowane nie tylko profesjonalistom. Czasami warto komfortowy bieg uliczny zamienić na prawdziwy kros, który sprawdzi naszą siłę, hart ducha i dostarczy ogromnej frajdy. Biegi przełajowe są również przygodą, survivalem w wersji dla biegaczy. Nie trzeba brać udziału w „Selekcji” – grze terenowej, by poznać swoje mocne i słabe strony. Znakomitym sposobem na rozpoczęcie przygody z biegami w terenie będzie organizowana 20 sierpnia koszalińska „Leśna piątka” – letni cykl biegów, których partnerem jest program Lider Animator – Obudź Swoje Ciało, organizowany przez Fundację Sport Support we współpracy z firmą Coca-Cola.

Zapraszamy na nasz kanał Youtube.

Ta strona używa cookies